OBOZOWISKO

Stanowi bazę logistyczną do realizacji pobytów proobronnych, mających na celu budowanie społecznego zaplecza Sił Zbrojnych RP. Posiadamy podpisaną dwustronną umowę proobronną z Ministrem Obrony Narodowej.

Nasze Obozowisko na Rzecz Obronności i Bezpieczeństwa Kraju "Combat Alert" im. Adama Bugały jest jednym z najładniejszych tego typu obiektów na Mazurach, swój wyjątkowy charakter zawdzięcza kameralnemu położeniu w lesie nad przepływowym jeziorem Tałtowisko, które jest częścią szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Lokalizacja obozowiska sprzyja poznawaniu historycznej infrastruktury militarnej regionu. W tym celu przygotowaliśmy 2 proobronne pakiety pobytowe + trasy zwiedzania + materiały szkoleniowe.



REJESTRACJA

A) Pobyt proobronny, ze zwiedzaniem BEZ NOCLEGU. Osoba dorosła lub dziecko powyżej 4 roku życia – 15 zł od osoby.

B) Pobyt proobronny, ze zwiedzaniem z NOCLEGIEM. Osoba dorosła lub dziecko powyżej 4 roku życia - 30 zł od osoby.

 Doba turnusu proobronnego trwa do godz. 12:00 dnia następnego.

KONTAKT/DOJAZD
Obozowisko na Rzecz Obronności i Bezpieczeństwa Kraju "Combat Alert" im. Adama Bugały, Gmina Ryn, tel. 791-791-172, e-mail: CombatAlert@gmail.com. 

 
  
  ATUTY OBOZOWISKA
  • zaciszny charakter z dala od tłumów
  • własna linia brzegowa na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich
  • piaszczysta plaża
  • utwardzony parking
  • zamknięty ogrodzony teren
  • ławki
  • toalety
  • umywalnia do rąk
  • strzelnica ASG
  • huśtawka nad wodą
  • infrastruktura wojskowa (schron, maszt z flagą, zapory przeciwczołgowe, pomnik)
  • 6 km do sklepu Biedronka
  • 5 km do Zamku Krzyżackiego
REGULAMIN

  • Przebywanie na terenie obozowiska oznacza akceptację niniejszego regulaminu.
  • Rejestracja pobytów proobornnych odbywa się poprzez formularz zgłoszeniowy. Opłaty za pobyt pobierane są z góry, a wcześniejszy wyjazd nie upoważnia do zwrotu należności.
  • Doba turnusu proobronnego trwa do godz. 12:00 dnia następnego.
  • Cisza nocna obowiązuje w godzinach 23:00–06:00.
  • Śmieci zabierz ze sobą wyjeżdżając z obozowiska, bądź EKO nie zostawiaj odpadów. W lesie zostaw ślady stóp, a zabierz miłe wspomnienia i… śmieci, które przywiozłeś!
  • Dzieci na terenie obozowiska znajdują się pod opieką rodziców lub osób, które są za nie bezpośrednio odpowiedzialne. Kierownictwo obozowiska nie bierze odpowiedzialności, za dzieci pozostawione bez opieki.
  • Zwierzęta mogą przebywać na polu namiotowym tylko z ważną kartą szczepień. Psy powinny być trzymane na smyczy i wyprowadzane w kagańcu.
  • Osoba opuszczająca pole zobowiązana jest do posprzątania miejsca biwakowania oraz usunięcia śladów okopywania namiotu lub przedsionka. 
  • Kierownictwo obozowiska nie ponosi odpowiedzialności za kradzież i/lub zniszczenie dóbr przywiezionych przez klienta.
  • Nieprzestrzeganie zasad niniejszego regulaminu upoważnia kierownictwo obozowiska do pozbawienia możliwości dalszego pobytu.


NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

Czy obozowisko znajduje się bezpośrednio nad jeziorem i czy jest plaża?
Tak, pole namiotowe położone jest bezpośrednio nad jeziorem Tałtowisko. Tak na terenie campingu znajduje się własna plaża.

Czy woda w jeziorze jest czysta?
Tak, jezioro Tałtowisko jest jeziorem przepływowym, rynnowym o głębokości 39,5 m.

Czy jest możliwość palenia ogniska, przygotowanego we własnym zakresie?
Na terenie obozowiska wyznaczone jest miejsce, w których można palić ogniska.

Czy można przyjechać z psem?
Tak, oczywiście można przyjechać z psem lub innym zwierzakiem. Należy pamiętać o aktualnym szczepieniu i oczywistej odpowiedzialności za posiadane zwierzę.

Czy trzeba u Państwa rezerwować miejsce?
Nie prowadzimy rezerwacji miejsc. Teren jest odpowiednio duży i różnorodny, aby każdy mógł znaleźć dogodne stanowisko.

Jak daleko od Państwa obozowiska znajduje się sklep?
6 km, od naszego obozowiska znajduje się dobrze wyposażony sklep Biedronak (ul. Partyzantów 13, 11-520 Ryn).

Czy w pobliżu obozowiska są restauracje?
Tak, 5 km, Restauracja Refektarz w Hotel Zamek Krzyżacki w Rynie (Plac Wolności 2, 11-520 Ryn).

Jak wygląda sprawa z toaletami?
Na terenie obozowiska zlokalizowany jest punkt sanitarny (dwie EKO toalety i dwie umywalnie do rąk).

TRASY ZWIEDZANIA 

Mamerki – tajemniczy kompleks wojskowy na Mazurach
Wszyscy znają i pchają się do Wilczego Szańca – wszak tam rezydował wódz III Rzeszy, Adolf Hitler. Jednak kiedy już nasycimy się klimatem tego miejsca warto również wiedzieć, że to nie jedyne tego typu pozostałości na Mazurach. Zapraszamy do wizyty w prawdziwym wojennym miasteczku – kompleksie bunkrów i umocnień w Mamerkach niedaleko Węgorzewa. Te wojskowe obiekty ochronne nie tylko można zobaczyć ale również zwiedzić. To prawdziwa perełka turystyki historycznej. Praktycznie samowystarczalne miasteczko wojenne. Dodatkowo Mamerki są owiane pewną dozą tajemnicy. Do dziś nie wiadomo czy w potężnych bunkrach nie projektowano „cudownej broni” III Rzeszy, która miała odmienić losy II wojny światowej. Niektórzy wskazują, że planowano tu również budowę łodzi podwodnych, wykorzystując bliskość Kanału Mazurskiego.

Wilczy Szaniec – tajemnicza siedziba Hitlera na Mazurach
Niezwykły zabytek wojskowy z okresu II wojny światowej. W latach 1941-44 kwatera główna wodza III Rzeszy Adolfa Hitlera oraz Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych Niemiec. Obowiązkowe miejsce odwiedzin dla wszystkich miłośników historii II wojny światowej. Obiekt znajduje się w lesie, obok wsi Gierłoż, 8 kilometrów na wschód od Kętrzyna. Powstała w 1941 r., by Hitler mógł stąd właśnie dowodzić wojskami podbijającymi ZSRR. To właśnie tu 20 lipca 1944 Claus von Stauffenberg i Werner von Haeften dokonali nieudanego zamachu na życie wodza III Rzeszy.

Monumentalna śluza na Mazurach
Monumentalna, ponura, tajemnicza ale i fascynująca. Pozostałość po dominacji III Rzeszy w Europie jest też symbolem tajemniczości, jaka towarzyszy Kanałowi Mazurskiemu. Dlatego będąc w tym rejonie Mazur warto obejrzeć zaporę na tym obiekcie. Potężna, betonowa budowla, ze śladami pozostałościami symboliki III Rzeszy – jeszcze do teraz budzi grozę i atmosferę tajemniczości, która towarzyszy domysłom nad faktycznym planem rozbudowy Kanału Mazurskiego. Czy miały być w okolicy budowane łodzie podwodne, które właśnie Kanałem Mazurskim mogły docierać do Morza Bałtyckiego? Czy może Niemcy planowali całkiem inną inwestycję i właściwie dlaczego stworzono tak monumentalną budowlę jak ta zapora?

Tajemnice Zamku Krzyżackiego w Rynie
Zamek w Rynie wybudowano w XIV wieku na przesmyku między dwoma jeziorami. Z warownią i miastem związanych jest wiele interesujących faktów i ciekawostek historycznych. Stad wielki mistrz Winrich von Kniprode wyruszył na wyprawę drogą wodną przez jeziora mazurskie, Narew, Wisłę do Torunia. Tu, na zamku, przebywał książę Witold, kiedy z Krzyżakami spiskowal przeciwko Jagielle. Niedaleko Rynu osiedlili się wygnani z Polski Arianie. W XVII wieku w tych stronach pojawili się Tatarzy sprzymierzeni z królem polskim przeciw wojskom szwedzkim. Pod miastem istniały tunele i labirynt korytarzy podziemnych. W tym miejscu ukryto tajemniczy, obdarzony ogromną mocą, medalion wielkich mistrzów.

Tajemnicę Twierdzy Boyen
Twierdza Boyen – twierdza w kształcie gwiazdy, będąca ważnym obiektem strategicznym, blokujący. Położona w zachodniej części Giżycka, na wąskim przesmyku między dwoma dużymi jeziorami mazurskimi – Kisajno i Niegocin. Kim był gen. Herman Von Boyen? Jak wygląda XIX-wieczna armata? Gdzie i w jaki sposób wytwarzano proch? Do czego służyły na Twierdzy gołębie i konie? Po odpowiedzi na te i inne pytania zapraszamy na Twierdzę Boyen.

Bezławki – czy na Mazurach spoczywa św. Graal?
Czy w podziemiach kościoła w Bezławkach, który niegdyś był…krzyżackim zamkiem może być ukryty św. Graal? Jedno jest pewne, jeśli nawet faktycznie taki kielich, misa istniały, przepadły bez śladu. Choć na przestrzeni wieków poszukiwacze wskazywali różne tropy. Jeden z nich prowadzi…na Mazury, konkretnie do miejscowości Bezławki, do zamku krzyżackiego z końca XIV wieku. Ze średniowiecznymi zamkami związane są rozmaite legendy. Czy w tym mazurskim zamku faktycznie przechowywany jest najbardziej słynny kielich ? Czy św. Graal może znajdować się na Mazurach? 

Tajemnicza piramida w Rapie na Mazurach
Według radiestetów to miejsce mocy, o pozytywnym promieniowaniu. Wzniesiono tu piramidę, która miała być grobowcem mazurskiego rodu zafascynowanego kulturą i historią Egiptu. Czy jest czymś więcej? Czy pod obiektem ciągną się lochy z ukrytym skarbem? Wśród mazurskich lasów wznosi się zagadkowa, ciekawa budowla. To piramida w miejscowości Rapa. Grobowiec rodziny Farenheitów. Przez długie lata zaniedbana, niemal zdewastowana i popadająca w ruinę. W ubiegłym roku przeszła w końcu gruntowną renowację.

Wojnowo – klasztor zapomnianej religii na Mazurach
Jeśli myślimy o wyznaniach religijnych na Mazurach przychodzą nam na myśl religie katolickie i protestanckie (głównie luterańskie). Jednakże w pewnym miejscu w tym regionie Polski bardzo mocno zakorzeniło się całkiem inne wyznanie wiary. W efekcie powstał tu nawet okazały klasztor.W Wojnowie, obok miejscowości Ukty znajduje się niespotykana w naszym kraju świątynia. To dawny klasztor żeński Starowierców. Przy nim stoi niewielka cerkiew prawosławna. Warto zobaczyć to niezwykłe miejsce na Mazurach, jako świadectwo obrządku religijnego, po którym już obecnie właściwie nie ma śladu. Pozostały tylko zabytkowe obiekty sakralne.

Zamek w Reszlu - stos dla ostatniej czarownicy
Został wzniesiony na przełomie XIV i XV wieku przez Krzyżaków. Miał pełnić rolę warownej zapory chroniącej przed najazdami pogańskich Litwinów. Nim jednak ukończono budowlę, Litwa została ochrzczona. Wkrótce ziemia warmińska przeszła we władanie Korony i zamek w Reszlu stał się siedzibą biskupów warmińskich. Po pierwszym rozbiorze, w 1772 roku, został zamieniony na więzienie. W 1811 r. po raz ostatni w Europie zapłonął stos, a na nim skonała kobieta oskarżana o czary. Barbara Zdunk miała być właśnie ofiarą pomówień o rzucanie uroków w Reszlu. Z zamkiem wiąże się też tajemnica. W jego okolicach znajdował się loch, który prowadził do zamku. W 1914 roku, kiedy Reszel okupowały wojska carskie, paru rosyjskich żołnierzy postanowiło „zwiedzić” tajemnicze podziemia. Mężczyzn nigdy nie odnaleziono! Władze wojskowe, w obawie przed kolejnymi tego typu wpadkami, rozkazały zamurować loch, a wejście zasypano.

MATERIAŁY SZKOLENIOWE